Gotowanie, Inspiracja, Lifestyle, Moja Kanada

Szczęśliwej podróży Bryan

Wszystko zaczęło się trzy lata temu kiedy to po raz pierwszy Bryan pojechał na kilkudniową wycieczkę szkolną do Montrealu.  Pamiętam jak dziś emocje temu towarzyszące! Po zeszłorocznym kempingu na północy Kanady, w tym roku padło na wyprawę do Ottawy w celu lepszego poznania naszej stolicy. Pamiętam jak nie tak dawno byliśmy na zebraniu organizacyjnym i wydawało się, że mamy jeszcze kupę czasu a tu niby ni z tego ni z owego dzisiaj rano machaliśmy na pożegnanie grupie podekscytowanych wyprawą ośmioklasistów. I muszę przyznać, że choć byliśmy bardzo szczęśliwi, że Bryan ma szanse uczestniczyć w tak fajnie zorganizowanej wycieczce to jednak smutno nam było, że przez kilka dni nie będziemy go widzieli. Weekend poprzedzający wyjazd spędziliśmy na beztroskim relaksie, gotowaniu razem, rozmowach do późnych godzin nocnych i po prostu cieszeniu się sobą wzajemnie :) Bon voyage Bryan!

Każdy wyjazd wiąże się z gamą mieszanych uczuć. Głównie radości i podekscytowania ale z malutką dozą smutku

Marysia przygotowała przepyszne bułeczki maślane z rabarbarem i truskawkami ( przepis podam niebawem )

W międzyczasie gdy babeczki pięknie sobie rosły, Bryan przygotował warzywa na grilla.  Jedną z zalet posiadania  dużych dzieci jest ich zaangażowanie i pomoc w kuchni. W wielu przypadkach nie muszę im nawet mówić co mają robić bo sami doskonale wiedzą! Wspólne gotowanie jest jednym z naszych ulubionych sposobów na spędzenie czasu razem :)

gotowe i na grilla

Marysia uwielbia mieszać różne napoje więc ich przygotowanie jest zawsze jej zadaniem. Tym razem zaskoczyła nas połączeniem cytryn z truskawkami i estragonem. Muszę przyznać, że z grillowanymi warzywami dobrze smakowało!

luźny rodzinny obiad wymaga luźnego podejścia ;)

Maślane bułeczki są świetne do koszyka piknikowego, więc jak tylko były gotowe poszliśmy do ogrodu na piknik

Bryan może cały dzień siedzieć na drzewie :)

każda impreza musi mieć bąbelki, nawet jeśli to jedynie gazowany sok malinowy!

To niesamowite jak obcowanie z naturą pozytywnie na nas wpływa. Niby nic się specjalnego nie robi a każdy jest zadowolony i nawet w najmniejszym stopniu nie pamięta o grach komputerowych czy innych urządzeniach elektronicznych.

Baw się dobrze na wycieczce synku i wracaj szczęśliwie do domu :)