Lifestyle, Moja Kanada

Festiwal uliczny w Dundas

Czasem gdy nie mamy ochoty na dłuższe eskapady wybieramy się do pobliskich miasteczek w celu ich lepszego poznania. Jednym z naszych ulubionych jest Dundas znajdujący się na obrzeżach Hamiltonu dosłownie kilka minut od nas. To fajne niejsce na spędzenie niedzieli, zjedzenie obiadu z rodziną czy chociażby na spacer małymi uliczami i oglądanie ciekawych architektonicznie domów. O tej porze roku dodatkową atrakcją są piękne, leciwe przydomowe ogrody z dumą pielęgnowane przez ich właścicieli. Tak się również składa, że Dundas jest miejscem gdzie odbywa się coroczny festiwal uliczny „Buskerfest”. Przyciąga on artystów z całego świata. Od muzyków po żonglerów poprzez magików i komików. Jest kolorowo, głośno i wesoło. Dla nas stało się już tradycją, że odwiedzamy ten festiwal każdego roku. Poniżej kilka zdjęć z minionej niedzieli :)

Bryan w czapce Alkazama

Alkazam from Sydney Australia był pierwszym artystą którego przyszło nam oglądać tego dnia. Bardzo utalentowany i zabawny też :)

Panie rzeźbiące w owocach dzieła sztuki!

Pan po lewej był kompletnie pochłonięty muzyką i tańczył jak szalony! Niezłe ruchy prezentował :)

benzyna może nie smakuje dobrze ale z pewnością dobrze się prezentuje…

kolejka do budki ze smażonym ciastem lanym była zbyt długa dla tego łasucha żeby czekać…więc poszliśmy do Jaxa na ciacho ;)

dużo lokalnych ( i nie tylko ) rękodzielników ze straganami wypełnionymi po brzegi

daj mi wiadro to Ci zagram!

Luizjańskie klimaty

przemili wolontariusze którzy dedykują swój czas na oczyszczanie środowiska. To jedynie maciupenieńka część przedmiotów jakie codziennie wyławiają z wody lub wykopują z ziemi…

bez obaw ten papieros nie był prawdziwy

Naprawdę fajnie spędziliśmy czas i już z niecierpliwością czekamy na przyszłoroczny festiwal.