Lifestyle, Moja Kanada

Luty w obiektywie…

Ostatnio mam wrazenie, ze dni staja sie coraz krotsze choc tak naprawde kazdego dnia dluzej sie mozemy cieszyc swiatlem dziennym a Luty w tym roku wspanialomyslnie podarowal nam dodatkowy dzien w kalendarzu:)

Uczucie super szybko ubiegajacego czasu bylo ostatnio w duzej mierze spowodowane dwoma kwestiamy. Pierwsza, to przedstawienie w Marysi szloky baletowej, ukazujace techniki i umiejetnowci jakie studenci nabyli w ciagu minionego roku. To zawsze bardzo ekscytujacy czas dla nas ale rowniez dodatkowe zamieszanie. Ponadprogramowe proby powoduja, ze trudniej jest balansowac pomiedzy zajeciami obydwojga dzieci i przez wiekszosc dni jestem zupelnie jak taksowka rodzinna ;) Przywoze, odwoze i znowu przywoze…..Caly dzien za kierownica. Na szczescie lubie jazde samochodem a ulubione piosenki w radiu pomagaja mi cieszyc sie chwila:) Druga kwestia, bardziej zlozona i dlugoterminowa  to pogarszajaca sie sytuacja zdrowotna u naszych sasiadow ktorzy sa dla nas jak rodzina. Juz wczesniej wspominalam o nich troszeczke. To para samotnych niemcow w bardzo podeszlym wieku ( obydwoje prawie 90 lat) bez zadnej rodziny w Kanadzie. Zdani sami na siebie przez cale zycie z trudnoscia akceptuja fakt, ze czas wprowadzic pewne zmiany w zyciu. My ich traktujemy jak wlasnych dziadkow i staramy sie pomagac w miare mozliwosci. W zeszlym miesiacu udalo nam sie zorganizowac ( po dwoch latach blagania dziadkow o wyrazenie zgody)  pomoc domowa swiadczona przez profesjonalna organizacje.  Jest to niezmierna ulga ale coraz czestsze wizyty do lekarza, szpitala czy gotowanie jak rowniez zwykle wizyty w celu sprawdzenia czy wszystko jest u nich w porzadku nadal sa czescia naszego zycia a  swiadomosc bezradnosci jest chyba najgorsza i bardzo obciazajaca psychicznie. Oj wiele by na ten temat mozna pisac, moze nastepnym razem a teraz zapraszam na obejrzenie kilku zdjec z ostatnich tygodni….do uslyszenia:)

DSC_1064rjeden z najzimniejszych dni w miesiacu… musialam dac Marysi moj welniany szalik bo biedulka malo nie zamarzla

DSC_1054rjedna z wizyt do biblioteki

DSC_0993rczy ktos wiedzial, ze wiewiorki to ptaki? ;)

DSC_0996r

DSC_1082r

DSC_1145r

Marysi szkola baletowa, z cala pewnoscia jej ulubione miejsce na swiecie!

DSC_1139r

pogoda w lutym zmieniala sie z dnia na dzien, dzis pieknie, slonecznie i cieplo….

DSC_0721ra nastepny dzien przynosil takie obrazy…

DSC_1133r…i znowu cieplutko

DSC_1138r

DSC_1116r

DSC_1096r

DSC_1000rw poszukiwaniu wiosny

DSC_1136r

DSC_1141r

Collage1nasz maly komik:)

DSC_1167r

DSC_0943r

DSC_1108rstaly punk programu…slodnie pieczywo z naszej ulubionej piekarni

DSC_0773rnasza kochana Ms Lips ( Kasia) z mokra broda :)

DSC_0874r

DSC_1111r

DSC_0819r1piekne, olbrzymie drzewo po srodku autostrady

DSCF0928rpowrot prawdziwej zimy:)

a na zakonczenie  pozwole sobie przedstawic naszych sasiadow:

Collage2Elfriede i Otto